Częstocice wciąż skrywają ogród Wielopolskich pod warstwą czasu

Częstocice wciąż skrywają ogród Wielopolskich pod warstwą czasu

FOT. Muzeum Ostrowiec Świętokrzyski

W Częstocicach historia nie kończy się na pałacu i parku. Tuż obok, za dzisiejszymi działkami ROD “Hutnik”, nadal da się odczytać układ dawnego ogrodu użytkowego Wielopolskich - miejsca, które przez dekady żywiło pałac, a dziś opowiada o dawnym majątku więcej, niż mogłoby się wydawać. 🌿

  • W Częstocicach ogród Wielopolskich wciąż daje się odczytać z terenu
  • Tu rosły nie tylko jabłonie, ale też ananasy i figi
  • Grabowa aleja, mur przy cukrowni i znikające ślady dawnej świetności

W Częstocicach ogród Wielopolskich wciąż daje się odczytać z terenu

Dawne ogrody i warzywniki rozciągały się na południe od pałacu w Częstocicach i zajmowały około czterech hektarów ziemi pierwszej klasy. Od ponad 72 lat gospodaruje tam ROD “Hutnik”, ale pod współczesnym układem działek nadal przebijają starsze warstwy historii. Pomagają w tym plan majątku z 1931 roku i wspomnienia Antoniego hr. Wielopolskiego z książki Nie tylko moje życie.

Przy ul. Szewieńskiej stoi budynek, który kiedyś był domem ogrodnika. To właśnie stąd doglądano upraw i całej ogrodowej codzienności - także pracy licznej grupy „dziewczyn ogrodowych” i „ogrodniczków”, którzy wykonywali konkretne, ciężkie zajęcia przy plonach i roślinach.

Tu rosły nie tylko jabłonie, ale też ananasy i figi

Ten ogród nie był zwykłym zapleczem gospodarczym. Uprawiano tu warzywa i owoce, ale też bardziej egzotyczne rośliny: szparagi, karczochy, rukiew wodną, ananasy i figi. Hodowano również kwiaty do pałacu i kościoła w Szewnie, a palmy oraz inne delikatne okazy trafiały latem na pałacowe tarasy.

Za to wszystko odpowiadały oranżeria i szklarnia, których ślady wciąż można wypatrzyć w terenie. Ceglane pozostałości przylegają dziś do świetlicy działkowej, a obok nadal widać fragmenty dawnej kotłowni ogrzewającej szklarnię. Jeszcze niedawno była czytelna, ale na przełomie 2025 i 2026 roku została rozebrana. 🧱

“(…) od strony grabowej alei w parku, koło gumna, wąską i wysoką furtką (…)”

Tak pisał Antoni Wielopolski o wejściu do ogrodu. I właśnie ten fragment dziś wyjątkowo pomaga w terenie - grabowa aleja nadal rośnie, a razem z nią orzechy włoskie, które także pojawiają się we wspomnieniach właściciela majątku.

Grabowa aleja, mur przy cukrowni i znikające ślady dawnej świetności

Najciekawsze jest to, że ogród nie trzyma swojej historii wyłącznie w archiwach. Wystarczy uważniej spojrzeć na grabową aleję biegnącą wzdłuż ul. Parkowej, na mur graniczny przy dawnej cukrowni czy na teren sadów, by zobaczyć, jak sporo z dawnych założeń przetrwało. To właśnie tu sadzono morele, czereśnie, jabłonie i wiśnie, korzystając także z muru, który oddawał ciepło i przyspieszał dojrzewanie drzew.

Plony z tego miejsca trafiały nawet do warszawskiej rezydencji Wielopolskich. Potem przyszły gorsze lata - wraz z upadkiem majątku ogród także tracił dawny blask, a zimowy cios z 1928 i 1929 roku okazał się dla niego katastrofalny. Dziś w Częstocicach nie chodzi już o dostatek z pałacowej spiżarni, tylko o coś równie cennego: o możliwość odczytania miasta przez jego ukryte warstwy. 🌳

na podstawie: Muzeum Ostrowiec Świętokrzyski.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Muzeum Ostrowiec Świętokrzyski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.