Pocztówka, która ocaliła pamięć o pierwszej „Trędowatej”

Pocztówka, która ocaliła pamięć o pierwszej „Trędowatej”

W Muzeum Historyczno-Archeologicznym w Ostrowcu Świętokrzyskim niewielka pocztówka prowadzi prosto na plan filmu, którego dziś już nie można zobaczyć. To jeden z nielicznych śladów pierwszej ekranizacji „Trędowatej”, nakręconej w epoce kina niemego. 🎞️📮

  • „Trędowata” wraca na ekran dzięki małemu papierowemu śladowi
  • Kadr z filmu pokazuje rodzinę Stefci i dawny język kina
  • Kolejne ekranizacje podtrzymały historię wielkiej miłości

„Trędowata” wraca na ekran dzięki małemu papierowemu śladowi

Powieść Heleny Mniszkówny ukazała się w 1909 roku i od razu wzbudziła emocje. Historia ubogiej guwernantki Stefci Rudeckiej oraz bogatego ordynata Waldemara Michorowskiego podobała się czytelniczkom, choć krytycy długo traktowali ją z wyższością. Książkę czytano zarówno w służbówkach, jak i arystokratycznych salonach, ale w tych drugich raczej nie afiszowano się z tą lekturą.

Popularność powieści szybko przyciągnęła kino. Czarna i biała, niema produkcja wytwórni „Sfinks” miała premierę 5 listopada 1926 roku. Za reżyserię odpowiadali Edward Puchalski i Józef Węgrzyn, który zagrał także ojca Stefci. Zdjęcia powstawały między innymi w Wilanowie, Natolinie oraz Ostromecku koło Bydgoszczy.

W roli Stefci wystąpiła Jadwiga Smosarska, największa gwiazda polskiego kina tamtych lat. Waldemara Michorowskiego zagrał Bolesław Mierzejewski, aktor teatralny i filmowy oraz śpiewak operetkowy. Matkę głównej bohaterki sportretowała Stanisława Słubicka.

Pierwsza filmowa „Trędowata” nie przetrwała do naszych czasów. Najpewniej podzieliła los wielu przedwojennych polskich produkcji, które podczas II wojny światowej zaginęły, zostały zniszczone albo zrabowane. Zostały po niej recenzje, plakaty, programy kinowe, fotografie z planu i właśnie pocztówki reklamowe. 🖼️

Więcej aktualności z Ostrowca Świętokrzyskiego znajdziesz na stronie głównej wostrowcu.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na wostrowcu.pl/wydarzenie.

Kadr z filmu pokazuje rodzinę Stefci i dawny język kina

Bohaterką muzealnego cyklu jest fotograficzna karta pocztowa z kadrem z filmu. W centrum ujęcia znalazła się Stefcia Rudecka z małą dziewczynką na rękach. Obok niej stoją Stanisława Słubicka jako matka oraz Józef Węgrzyn w roli ojca. Na awersie umieszczono także nazwiska głównych aktorów i nazwę wytwórni „Sfinks”.

Karta ma 8,6 cm wysokości i 13,7 cm szerokości. Nigdy nie trafiła do obiegu pocztowego: na odwrocie nie ma znaczka, stempla ani zapisanej wiadomości. Dzięki temu zachowała jednak swój pierwotny, reklamowy charakter. Dziś jest nie tylko pamiątką po zaginionym filmie, lecz także świadectwem tego, jak przed wojną budowano zainteresowanie produkcją filmową.

Jej graficzna forma przypomina, że kino nie żyło wyłącznie na ekranie. Towarzyszyły mu pocztówki, fotosy, plakaty i drukowane programy, które miały utrwalić twarze aktorów oraz zachęcić publiczność do wizyty w kinie. W przypadku „Trędowatej” te drobne przedmioty stały się niemal jedynym sposobem, by zajrzeć do filmu, który przepadł.

Kolejne ekranizacje podtrzymały historię wielkiej miłości

„Trędowata” wracała na ekrany jeszcze w 1936 i 1976 roku. Każda z tych adaptacji korzystała z siły tej samej opowieści: romansu przekraczającego granice klas społecznych, rodzinnych oczekiwań i obyczajowych podziałów.

Muzealna pocztówka przypomina przy tym nie tylko o samej powieści, ale też o początkach polskiego przemysłu filmowego. Na niewielkim kawałku papieru spotykają się literatura, fotografia, reklama i historia kina. To właśnie takie przedmioty pozwalają odzyskać choć fragment obrazów, których nie da się już wyświetlić. 📽️

na podstawie: Muzeum Ostrowiec Świętokrzyski.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły