[PIŁKA NOŻNA] Czarni Połaniec – KSZO Ostrowiec 0:1 w Betclic 3. Liga Grupa 4 (Grupa IV)

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Czarni Połaniec – KSZO Ostrowiec 0:1 w Betclic 3. Liga Grupa 4 (Grupa IV)

W Połańcu KSZO Ostrowiec wygrał 0:1 (HT 0:1) – bramka Jewhenija Bełycza w 19. minucie przesądziła o trzech punktach.

Byliśmy gośćmi na Stadionie MKS Czarni Połaniec i od pierwszych minut widoczne były trudne warunki pogodowe – silny wiatr nadawał meczowi surowy, miejscami wręcz chaotyczny rytm. Pomimo tego to KSZO potrafił lepiej odczytać boisko. Goście objęli prowadzenie już w 19. minucie za sprawą Ukraińca Jewhenija Bełycza, który wykorzystał sytuację i zapisał na swoim koncie jubileuszową, dziesiątą bramkę w sezonie. Ten gol okazał się wystarczający, by przywieźć komplet punktów do Ostrowca i – jak donoszą źródła – wywindował zespół na pozycję lidera tabeli.

Pierwsza połowa należała do taktycznej szachownicy – gospodarze starali się narzucić tempo i szukać swoich szans głównie ze stałych fragmentów, lecz KSZO konsekwentnie pracował nad neutralizacją tych prób. W defensywie drużyna z Ostrowca była szczelna, a szczelność ta przełożyła się na trzecie z rzędu czyste konto w rundzie wiosennej, co w warunkach wiatru miało niebagatelne znaczenie.

Po przerwie tempo wzrosło, bo gospodarze musieli otworzyć się bardziej i szukać wyrównania. Czarni częściej zapędzali się pod pole karne gości, ale brakowało ostatniego płaskiego podania albo precyzyjnego wykończenia. KSZO umiejętnie wyczekiwał, przerywał akcje i gdy nadarzała się okazja, próbował skontrować. Sytuacji bramkowych nie było dużo, ale za to mecz miał swoją dramaturgię – wiatr psuł lot piłki, arbitralne decyzje nie determinowały obrazu gry, a każda strata przy linii bocznej mogła być groźna.

Decydujący moment – Bełycz wstrzela się w szanse

Gol w 19. minucie to kluczowy epizod spotkania. Bełycz znalazł miejsce między obrońcami i pewnie wykorzystał nadarzającą się okazję. Nie była to akcja rodem z treningu idealnego, bardziej skuteczna realizacja prostego planu – szybkie przejście do ataku i zamknięcie sytuacji przed polem karnym. Dla napastnika to ważny dzień – dziesiąta bramka to już konkret, a jej wartość dla KSZO mierzy się nie tylko w liczbach, ale w trzech punktach i głośnych śpiewach w autokarze powrotnym do Ostrowca.

Obrona i założenia taktyczne KSZO – plan wykonany

Trener Artur Renkowski po meczu chwalił drużynę za realizację taktyki, zwłaszcza w aspekcie krycia stałych fragmentów, które wcześniej sprawiały gospodarzom problemy. W skrócie – było dużo pracy przy zasłonach, szybkie wsparcie drugiego stopnia i cierpliwość w rozgrywaniu piłki. To pozwoliło utrzymać przewagę i wynik do końca. Z drugiej strony szkoleniowiec Czarnych Sebastian Ryguła nie krył rozczarowania – żałował, że zagrana na swoim stadionie bitwa nie przyniosła punktów, przyrównując ten mecz do wcześniejszego spotkania z Chełmianką.

Dla kibiców z Ostrowca to wieczór radości i oddech przed kolejnymi meczami. KSZO wraca do ligowych obowiązków z trzema punktami i przekonaniem, że defensywna dyscyplina ma dziś większe znaczenie niż błyskotliwość w ataku. Czarni z kolei muszą szybko znaleźć sposób, by lepiej wykorzystać domowe atuty – kolejna okazja już za tydzień.

Następne spotkania: Czarni Połaniec zagrają u siebie z Podlasiem Biała Podlaska 21 marca, a KSZO Ostrowiec zmierzy się 21 marca z Avią Świdnik.

Czarni PołaniecStatystykaKSZO Ostrowiec
0Gole1

Autor: redakcja sportowa wostrowcu.pl