Bezpieczny rachunek" okazał się pułapką. 12 500 złotych przepadło w Ostrowcu Świętokrzyskim

Bezpieczny rachunek" okazał się pułapką. 12 500 złotych przepadło w Ostrowcu Świętokrzyskim

Mężczyzna z Ostrowca Świętokrzyskiego wypłacił oszczędności życia i sam wpłacił je na konto przestępców. Wierzył, że chroni pieniądze przed nieuczciwym pracownikiem banku.

45-letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego zgłosił się do Komendy Powiatowej Policji z informacją o kradzieży metodą na “pracownika banku”. Zdarzenie miało miejsce dzień wcześniej - we wtorek 2 czerwca 2026 roku.

Scenariusz rozpoczął się od telefonu od mężczyzny podającego się za przedstawiciela parabanku. Rozmówca poinformował ofiarę, że jej wniosek o pożyczkę został odrzucony. Zaskoczony 45-latek wyjaśnił, że nie składał takiego wniosku. W tym momencie oszuści uzyskali kluczową informację - nazwę banku, w którym posiada konto. Sam podał te dane, wierząc, że pomaga wyjaśnić pomyłkę.

Kilka chwil później zadzwoniła kolejna osoba - tym razem rzekomo pracownik właśnie tego banku. Przekazała dramatyczną informację: w oddziale pracuje nieuczciwy pracownik okradający klientów. Aby “zabezpieczyć” środki, 45-latek musiał natychmiast wypłacić wszystkie pieniądze i przekazać je na tzw. “bezpieczny rachunek” za pomocą kodów BLIK.

Mieszkaniec Ostrowca postąpił zgodnie z instrukcjami. Wypłacił 12 500 złotych i samodzielnie wpłacił je na konto przestępców. Dopiero po fakcie zorientował się, że został oszukany.

Policja przypomina: pracownicy banków nigdy nie żądają haseł, loginów, kodów SMS ani nie nakazują instalowania aplikacji do zdalnego dostępu. Nie polewają też brać kredytów ani wpłacać pieniędzy na nieznane konta. Oszuści potrafią fałszować numery wyświetlane na telefonie - mogą pojawić się jako “Policja” lub nazwa banku.

Oszustwo wykorzystuje podwójną warstwę manipulacji: najpierw wywołanie konsternacji fałszywym odrzuceniem wniosku, potem “ratunek” od rzekomego pracownika instytucji, którą ofiara ufa. Metoda działa szczególnie skutecznie na osoby, które w panice chcą szybko zabezpieczyć oszczędności. W tym przypadku ofiara nie tylko uwierzyła w zagrożenie, ale sama wykonała wszystkie operacje finansowe - co utrudnia późniejsze dochodzenie i odzyskanie środków.

na podstawie: KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim.