Kościół św. Michała i wielki plan Szyllera, który zmienił Ostrowiec

Kościół św. Michała i wielki plan Szyllera, który zmienił Ostrowiec

Na ostrowieckim wzgórzu, skąd widać dolinę rzeki, kościół św. Michała od dawna trzyma miasto w swoim polu widzenia. To jedno z tych miejsc, obok których nie da się przejść obojętnie - nawet jeśli zna się je od lat, wciąż przypomina, że historia Ostrowca lubiła pisać się wysoko, ponad codziennym ruchem 🌿

  • Od zniszczonej świątyni do ambitnej wizji nad doliną
  • Projekt Szyllera z 1904 roku miał dać Ostrowcowi neobarokową dominantę
  • W 1924 roku plan zrobił się skromniejszy, ale to on ułożył dzisiejszy pejzaż miasta

Od zniszczonej świątyni do ambitnej wizji nad doliną

Pierwsza ostrowiecka świątynia stanęła tu nieprzypadkowo. Wzgórze nad rzeką od początku miało w sobie coś z naturalnej sceny dla kościoła - i właśnie tam w 1614 roku konsekrowano budowlę, która szybko stała się ważnym punktem miasta. Potop szwedzki przyniósł jednak poważne zniszczenia, a później, ponad sto lat później, kościół poddano modernizacji dzięki Konstancji z Denhoffów Sanguszkowej, gdy parafia zaczęła po prostu wyrastać z dawnej skali.

Na początku XX wieku świątynia doczekała się kolejnego, już znacznie śmielszego planu. Proboszcz ks. Jan Naulewicz w 1904 roku zlecił Stefanowi Szyllerowi opracowanie projektu rozbudowy. Warszawski architekt, znany z zamiłowania do historycznych form, zaproponował neobarokową bryłę z układem bazylikowym, która miała całkiem odmienić wygląd kościoła. Od frontu przewidział dwie wieże - jedną zegarową, wyższą, i drugą niższą, dźwigającą dzwony. Całość musiała robić wrażenie, bo świątynia miała stać się prawdziwą miejską dominantą 🏛️

Projekt Szyllera z 1904 roku miał dać Ostrowcowi neobarokową dominantę

Ta wizja była odważna, ale zanim mogła ruszyć dalej, utknęła w kościelnych i historycznych zawirowaniach. Kuria sandomierska zwlekała z akceptacją planów aż do 1912 roku, a potem przyszły wojna i gospodarczy kryzys. Efekt? Pierwszy projekt pozostał na papierze, choć dziś łatwo zrozumieć, dlaczego budził takie zainteresowanie - łączył rozmach, dekoracyjność i pewność, że świątynia na wzgórzu mogłaby wyglądać zupełnie inaczej niż ta, którą znamy.

Warto spojrzeć na ten plan jak na ciekawy kawałek miejskiej wyobraźni. Ostrowiec na początku XX wieku rósł, a z nim rosły oczekiwania wobec parafii i samej świątyni. Szyller zaprojektował kościół, który nie miał się chować - miał porządkować przestrzeń wokół siebie i mówić mieszkańcom, że miasto mierzy wyżej niż dotąd.

W 1924 roku plan zrobił się skromniejszy, ale to on ułożył dzisiejszy pejzaż miasta

Po wojnie do idei rozbudowy wrócono i właśnie wtedy, w 1924 roku, Szyller przygotował drugi projekt. Tym razem zmniejszył nieco przestrzeń użytkową, ale przede wszystkim uprościł fasadę. Zamiast dwóch wież pojawiła się jedna, wysmukła, a z bogato zdobionej elewacji zrezygnowano. Mimo tego bryła nie straciła charakteru - przeciwnie, dobudówki i absydy sprawiły, że budynek zaczął narastać warstwami, jakby sam dopisywał kolejne rozdziały swojej historii 📜

To właśnie ten późniejszy projekt ostatecznie zrealizowano. Dzięki temu kościół św. Michała został dobrze osadzony na naturalnym wzgórzu i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów ostrowieckiego pejzażu. Widać w nim zarówno pamięć o dawnych wiekach, jak i ambicję miasta, które nie chciało zatrzymać się w małej, prowizorycznej formie.

Na starych fotografiach, choćby z 1942 roku, świątynia pokazuje już swoją przebudowaną sylwetkę - i właśnie tam najlepiej widać, jak wielką drogę przeszła od pierwszej, zniszczonej budowli do architektonicznie wyrazistego punktu na mapie Ostrowca Świętokrzyskiego.

na podstawie: Muzeum Ostrowiec Świętokrzyski.