Leśne Piekło Zakładów Ostrowieckich - jak pod Niekłaniem ruszyła kopalnia

Leśne Piekło Zakładów Ostrowieckich - jak pod Niekłaniem ruszyła kopalnia

FOT. Muzeum Historyczny - Archeologiczne w Ostrowcu Świętokrzyskim

W lasach pod Niekłaniem, niedaleko Stąporkowa, dziś łatwiej usłyszeć szum drzew niż stuk kilofów. A jednak to właśnie tam Zakłady Ostrowieckie rozgrywały jeden z ciekawszych epizodów swojej przemysłowej historii - z wagonami, rudą żelaza i kopalnią, której nazwa do dziś brzmi jak gotowy tytuł opowieści 🌲⛏️

  • Gdy Ostrowiec szukał drewna i rudy, pod Niekłaniem ruszył wielki plan
  • Kopalnia “Piekło” szybko przestała wyglądać jak zwykłe leśne wyrobisko
  • W Niekłaniu pracowało nie tylko “Piekło”, ale cały górniczy front

Gdy Ostrowiec szukał drewna i rudy, pod Niekłaniem ruszył wielki plan

W 1921 roku Zakłady Ostrowieckie podpisały kontrakt z Ministerstwem Kolei Żelaznych na produkcję wagonów. To uruchomiło lawinę inwestycji: spółka kupiła rozległe lasy i grunty w majątku Niekłań, a w terenie zorganizowała całą bazę do obróbki drewna wagonowego - z tartakiem, suszarnią, warsztatami i wykańczalnią.

Nie był to jednak wyłącznie interes drzewny. Po I wojnie światowej rynek rud żelaza mocno się zmienił - zniknął dawny napływ wysokoprocentowej rudy z terenów Ukrainy, więc znów zaczęto szukać złóż bliżej domu. A teren pod Niekłaniem miał jedną ważną cechę: był rudonośny.

Na około 280 ha lasu Zakłady Ostrowieckie założyły kopalnię „Piekło”. Nazwa nie wzięła się znikąd. Obok znajduje się leśne uroczysko ze skałkami o fantazyjnych kształtach, które od dawna pobudzały wyobraźnię okolicznych mieszkańców. Dziś ten fragment krajobrazu znamy jako rezerwat przyrody „Skałki Piekło pod Niekłaniem”.

Codziennie nowe informacje z Ostrowca Świętokrzyskiego publikujemy na wostrowcu.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na wostrowcu.pl/wydarzenie.

Kopalnia “Piekło” szybko przestała wyglądać jak zwykłe leśne wyrobisko

Na początku wydobycie przypominało stare, dobrze znane metody z Zagłębia Staropolskiego. Szyby pojawiały się gęsto - zwykle cztery na kwadrat o boku około 60 m - a ich głębokość dochodziła nawet do 45 m. W ruch szły konne kieraty i ręczne wyciągi, czyli rozwiązania, które dziś brzmią niemal muzealnie.

Potem przyszła modernizacja. Zakłady Ostrowieckie ograniczyły liczbę szybów, zostawiając między innymi szyb wentylacyjny i główny wyciągowy, a na miejscu pojawiło się już nowocześniejsze wyposażenie mechaniczne. Powstały maszynownia, stacja pomp, warsztaty, baraki robotnicze i biura.

To właśnie dlatego do 1928 roku kopalnia „Piekło” uchodziła za jedyną w regionie w pełni zmechanizowaną kopalnię. I nie działała w oderwaniu od reszty układu - do Stąporkowa poprowadzono kolejkę wąskotorową, a przy stacji PKP działały prażaki, czyli piece do wzbogacania rudy żelaza. Stamtąd surowiec odsyłano dalej do Ostrowca.

W Niekłaniu pracowało nie tylko “Piekło”, ale cały górniczy front

W Niekłaniu utworzono też Dyrekcję Kopalń i Lasów Zakładów Ostrowieckich, podporządkowaną bezpośrednio Zarządowi Głównemu. A „Piekło” było tylko częścią większej układanki. Dla ostrowieckiej huty działały również kopalnie „Piekło II”, „Czarny Las” i „Markowy Lasek”.

Łącznie w tym rejonie pracowało nawet 700 osób - wśród nich byli specjaliści krajowi i zagraniczni. Dla lokalnego krajobrazu oznaczało to nie tylko hałas maszyn i ruch kolei, ale też trwały ślad w lesie. Do dziś można tam odnaleźć hałdy, fundamenty i ślady robót górniczych, które widać nawet na obrazach LIDAR. To już nie przemysłowy teren pracy, lecz miejsce, w którym historia wciąż wychodzi spod mchu.

na podstawie: Muzeum Ostrowiec Świętokrzyski.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Muzeum Historyczny - Archeologiczne w Ostrowcu Świętokrzyskim). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły