Ksiądz, który zbierał ślady przeszłości. Historia Aleksandra Bastrzykowskiego

Ksiądz, który zbierał ślady przeszłości. Historia Aleksandra Bastrzykowskiego

W zbiorach Muzeum Historyczno-Archeologicznego w Ostrowcu Świętokrzyskim kryją się książki, które pozwalają zajrzeć w przeszłość Kunowa, Rudy Kościelnej i okolic. Ich autor, ksiądz Aleksander Bastrzykowski, łączył kapłaństwo z pasją historyka, choć jego prace wymagają dziś uważnej, krytycznej lektury.

  • Aleksander Bastrzykowski zostawił regionowi dwie ważne monografie
  • Po kościołach szukał zapomnianych dokumentów i dawnych opowieści
  • Jego książki najlepiej czytać jak mapę źródeł, nie gotową prawdę

Aleksander Bastrzykowski zostawił regionowi dwie ważne monografie

Ksiądz Aleksander Bastrzykowski urodził się w Wąchocku 19 sierpnia 1879 roku. Najbardziej znany jest jako autor dwóch regionalnych opracowań: „Monografii historycznej Kunowa nad Kamienną i jego okolicy” z 1939 roku oraz „Monografii historycznej parafii Ruda Kościelna nad Kamienną” wydanej w 1947 roku.

To właśnie te książki sprawiają, że jego nazwisko wciąż wraca przy rozmowach o historii północnej części województwa świętokrzyskiego. Bastrzykowski gromadził dokumenty, akty i starodruki, a następnie przedrukowywał materiały, których oryginały często nie zachowały się do naszych czasów. Dla badaczy i regionalistów to cenna spuścizna 📚

Droga kapłańska prowadziła go przez Chlewiska, Zwoleń, Magnuszew, Iłżę, Rudę Kościelną, Mniszewo, Jankowice Kościelne i Góry Wysokie. W 1934 roku przybył do Kunowa, gdzie spędził resztę życia. Zmarł w 1958 roku, a pochowano go w rodzinnym grobie w Wąchocku.

Po kościołach szukał zapomnianych dokumentów i dawnych opowieści

Już podczas nauki w Seminarium Duchownym w Sandomierzu Bastrzykowski dał się poznać jako zapalony antykwariusz. W 1901 roku ukończył seminarium, a po święceniach rozpoczął pracę duszpasterską. Przy okazji kolejnych placówek zaglądał do zakamarków kościołów i wyszukiwał źródła, które mogły rzucić nowe światło na lokalne dzieje.

Nie poprzestawał na kolekcjonowaniu. Próbował także samodzielnie opisywać przeszłość, choć nigdy nie ukończył wymarzonych studiów historycznych. Został nawet wytypowany na Akademię Duchowną w Petersburgu, jednak ostatecznie nie podjął tam nauki.

W muzealnych zbiorach zachował się między innymi ekslibris księdza z wizerunkiem koguta. Z tym motywem wiąże się anegdota dotycząca jego niechętnej opinii o mieszkańcach Kunowa. Według przekazu kradzież lub zabicie należącego do duchownego ptaka miało wpłynąć na jego późniejszy stosunek do lokalnej społeczności 🐓

Jego książki najlepiej czytać jak mapę źródeł, nie gotową prawdę

Monografie Bastrzykowskiego mają dużą wartość, ale nie są pozbawione słabości. Najcenniejsze pozostają przytoczone w nich dokumenty i akta, które dziś często znamy wyłącznie dzięki jego pracy. Ksiądz skrupulatnie je zbierał i utrwalał, dając kolejnym pokoleniom materiał do dalszych badań.

Problem pojawia się wtedy, gdy autor przechodził od gromadzenia źródeł do ich interpretowania. Akta sądowe traktował czasem jako podstawę szerokich ocen mieszkańców, choć przedstawiały przecież tylko wycinek rzeczywistości. Subiektywne i niekiedy błędne opisy współczesnego mu Kunowa oraz Rudy Kościelnej również wynikały z osobistych doświadczeń.

Dlatego po książki Bastrzykowskiego warto sięgać, ale z ołówkiem w ręku i świadomością, że są przede wszystkim źródłem historycznym, a nie bezdyskusyjnym opracowaniem. To właśnie czyni je interesującymi także dziś - pokazują nie tylko dawny region, lecz również sposób, w jaki jedna zaangażowana osoba próbowała ten region zrozumieć i opisać. 🏛️

na podstawie: Muzeum Historyczny - Archeologiczne w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji