Uwaga! ALERT RCB - woda niezdatna do spożycia. (komunikat RSO)

Kacper uciekł do Ostrowca. Tak zaczyna się jedna z najstarszych miejskich historii

Kacper uciekł do Ostrowca. Tak zaczyna się jedna z najstarszych miejskich historii

FOT. Muzeum Ostrowiec Świętokrzyski

Na wysokim brzegu Kamiennej dopiero wytyczano place i ulice, gdy do nowo powstającego miasta przybył człowiek szukający dla siebie nowego początku. Nazywał się Kacper i do historii Ostrowca trafił nie jako możny fundator, lecz jako zbiegły zagrodnik.

  • Dawny Ostrowiec wyrastał z lasu i sądowych sporów
  • W 1598 roku Kacper wybrał miasto zamiast dawnego życia
  • Historia Kacpra pokazuje, kto naprawdę budował Ostrowiec

Dawny Ostrowiec wyrastał z lasu i sądowych sporów

Początki miasta nie są łatwe do odtworzenia. Brakuje najważniejszego dokumentu, który potwierdzałby prawną lokację Ostrowca. Wiadomo jednak, że w 1597 roku Jakub Gawroński, właściciel wsi Ostrów, zaczął sprowadzać osadników, karczować las i wyznaczać przyszłe place oraz ulice na lewym brzegu Kamiennej.

Nowa osada niemal od razu znalazła się w centrum sporu własnościowego. Sprawa trafiła do sądu, a zachowane akta przyniosły pierwszą wzmiankę o Ostrowcu. Rok później pojawiła się kolejna, tym razem za sprawą człowieka, który uciekł z rodzinnej wsi i zamieszkał w rodzącym się mieście. 🏘️

W 1598 roku Kacper wybrał miasto zamiast dawnego życia

Szlachcic Mikołaj Błaszyński domagał się wydania swojego poddanego, Kacpra, zagrodnika z Malczewa, czyli dzisiejszej części Radomia. Mężczyzna zbiegł do „miasta Ostrów lub Ostrowiec, które i Tarnowcem jest nazywane”.

To krótka wzmianka, ale otwiera drzwi do całkiem szerokiej opowieści o ówczesnym społeczeństwie. Chłopi nie byli przywiązani do jednej wsi tak nieruchomo, jak często przedstawia się ich w szkolnych skrótach. Wędrowali na targi i jarmarki, przewozili towary, pracowali jako woźnice, tragarze, flisacy czy posłańcy. Niektórzy ruszali także w drogę z powodów osobistych. 🚶

Zbiegostwo w XVI-XVIII wieku było częstym zjawiskiem. Powodem mogła być przemoc ze strony dziedzica, konflikt z sąsiadami albo rodziną, długi, kara za przestępstwo, widmo poboru do wojska czy klęska, która odbierała szansę na przetrwanie. Miasto dawało przy tym coś bardzo konkretnego: anonimowość, możliwość znalezienia pracy i wejścia do nowej wspólnoty.

Historia Kacpra pokazuje, kto naprawdę budował Ostrowiec

Kacper nie należał do najuboższych mieszkańców wsi. Jako zagrodnik miał własną zagrodę i kawałek ziemi. Skoro mimo to zdecydował się uciec, musiał mieć ważny powód. Być może znał już kogoś w nowej osadzie, kto pomógł mu znaleźć schronienie i pracę.

Dalszy ciąg tej historii pozostaje nieznany. Nie wiadomo, czy sąd nakazał wydać go Błaszyńskiemu, czy też Kacper zdołał zostać w Ostrowcu i rozpocząć tu życie od nowa. Jedno jest pewne: to właśnie on jest pierwszym znanym z imienia „szeregowym” mieszkańcem miasta. Dzięki jednej sądowej wzmiance początki Ostrowca Świętokrzyskiego przestają być wyłącznie opowieścią o właścicielach ziemi i lokacji. Pojawia się w nich konkretny człowiek, który po prostu próbował znaleźć dla siebie miejsce. 🔎

na podstawie: Muzeum Ostrowiec Świętokrzyski.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Muzeum Ostrowiec Świętokrzyski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji