[PIŁKA RĘCZNA] KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – CMC VIRTU VIRET Zawiercie 27:34 w I Lidze Mężczyzn (Grupa D). Goście znów lepsi od ostrowczan

[PIŁKA RĘCZNA] KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – CMC VIRTU VIRET Zawiercie 27:34 w I Lidze Mężczyzn (Grupa D). Goście znów lepsi od ostrowczan

Lutowe 41:36 dla KSZO było ostatnim słowem ostrowczan w rywalizacji z CMC VIRTU VIRET Zawiercie, ale sobotni mecz dopisał do tej historii inny wynik. KSZO Ostrowiec Świętokrzyski przegrał u siebie z liderem 27:34, a o rozmiarach porażki przesądziła pierwsza połowa. To kolejny rozdział rywalizacji, w której przed tym spotkaniem zawiercianie mieli cztery zwycięstwa w pięciu ostatnich meczach z KSZO.

Jeszcze 28 lutego, również jako gospodarze, ostrowczanie pokonali zespół z Zawiercia 41:36. Tamto zwycięstwo dawało kibicom powód, by z zainteresowaniem czekać na ponowne spotkanie. Tym razem jednak drużyny przystępowały do niego w innych okolicznościach ligowych: KSZO szukał punktów w dolnej części tabeli, a goście przyjechali jako zespół, który od początku sezonu wygrywał każdy mecz.

Siedem bramek różnicy na półmetku

W sobotę 10 października zawiercianie zbudowali przewagę już w pierwszych trzydziestu minutach. Na półmetku prowadzili 18:11. Dla KSZO oznaczało to trudne zadanie na dalszą część spotkania – siedem bramek do odrobienia przeciwko drużynie, która w czterech wcześniejszych kolejkach nie zaznała porażki.

W drugiej połowie ostrowczanie zdobyli 16 bramek, o pięć więcej niż przed przerwą. Goście odpowiedzieli jednak dokładnie taką samą liczbą trafień. Ta część meczu zakończyła się remisem 16:16, więc przewaga wypracowana wcześniej przez CMC VIRTU VIRET utrzymała się do ostatniego gwizdka. Wynik 27:34 pokazuje zarazem, gdzie rozstrzygnęła się rywalizacja: KSZO poprawił swój dorobek bramkowy w drugich trzydziestu minutach, lecz nie zmniejszył straty.

To istotne rozróżnienie, bo sam rezultat drugiej połowy nie oddaje ciężaru, z jakim gospodarze musieli się mierzyć po pierwszej części. Aby wrócić do gry o zwycięstwo, potrzebowali nie tylko trafiać częściej niż wcześniej, ale też zdobywać bramki szybciej od rywala. Zawiercianie na to nie pozwolili. Osiągnęli 34 bramki w całym spotkaniu i zabrali z Ostrowca komplet punktów.

Lider utrzymuje serię, KSZO zostaje z trzema punktami

Po piątej kolejce CMC VIRTU VIRET Zawiercie zajmuje pierwsze miejsce w grupie D I Ligi Mężczyzn. Ma 15 punktów i bilans pięciu zwycięstw bez porażki, przy 195 bramkach zdobytych oraz 131 straconych. Taki początek sezonu współgra z przedsezonowymi oczekiwaniami wobec zawiercian, wskazywanych jako jeden z głównych kandydatów do awansu. Już na inaugurację, 13 września, wygrali z SMS ZPRP II Kielce 37:26.

KSZO jest dziesiąty z trzema punktami. Bilans ostrowczan po pięciu meczach to jedno zwycięstwo i cztery porażki, a stosunek bramek wynosi 142:154. Początek rozgrywek przyniósł wygraną 31:24 z Wybickim Kielce, później jednak przyszła między innymi trudna do przyjęcia porażka w Tarnowie. Drużyna prowadzona przez Tomasza Radowieckiego przegrała tam z Pałacem 27:30, choć na półmetku prowadziła o osiem bramek.

Sobotni mecz miał odwrotny układ: tym razem to KSZO musiał gonić wynik po pierwszej połowie. Nie zdołał powtórzyć lutowego zwycięstwa nad zawiercianami, ale druga część spotkania zakończona remisem pokazuje, że różnica w końcowym wyniku powstała wcześniej. Dla ostrowieckich kibiców najważniejszy pozostaje teraz ligowy rachunek – gospodarze wciąż mają trzy punkty, a lider wyjechał z miasta z piątym zwycięstwem w sezonie.

KSZO Ostrowiec ŚwiętokrzyskiStatystykaCMC VIRTU VIRET Zawiercie
27Bramki34
11I połowa18
16II połowa16
10Pozycja1
3Punkty15
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły