[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa D) – 23. kolejka – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – MKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie 27:37

[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa D) – 23. kolejka – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – MKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie 27:37

W 23. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa D) KSZO Ostrowiec Świętokrzyski przegrał u siebie z MKS Olimpią MEDEX Piekary Śląskie 27:37. Dla ostrowieckich kibiców to był mecz, który długo trzymał w napięciu, ale po przerwie goście przejęli pełną kontrolę i bezwzględnie wykorzystali moment, gdy gospodarze zaczęli seryjnie marnować dogodne okazje.

Przed pierwszym gwizdkiem układ tabeli mówił sporo o potencjalnym przebiegu spotkania. KSZO był szósty z 48 punktami, a Olimpia druga z 58 oczkami i przyjechała do Ostrowca Świętokrzyskiego jako zespół w świetnej dyspozycji. Mimo to gospodarze nie zamierzali oddać parkietu bez walki. Do przerwy jeszcze trzymali się w meczu, szukali kontaktu i dawali swoim fanom nadzieję, że seria siedmiu zwycięstw z rzędu wciąż może być podtrzymana.

Do przerwy jeszcze tliła się nadzieja

Pierwsza część spotkania miała jeszcze charakter rywalizacji, w której KSZO próbował odpowiadać na tempo narzucone przez ekipę z Piekar Śląskich. Nie było jednak pełnej skuteczności po stronie ostrowczan, a to w starciu z tak mocnym przeciwnikiem szybko zaczęło mieć znaczenie. Olimpia grała konkretniej, a jej ataki częściej kończyły się bramką, więc choć wynik nie odjechał jeszcze na dobre, to goście stopniowo budowali przewagę.

W Ostrowcu Świętokrzyskim czuć było, że ten mecz może się jeszcze ułożyć, ale gospodarze nie potrafili złapać właściwego rytmu na dłużej. Każda niewykorzystana sytuacja bolała podwójnie, bo rywal natychmiast odpowiadał chłodno i bez sentymentów. Właśnie to sprawiło, że KSZO mimo ambicji nie był w stanie wejść na poziom, który pozwoliłby realnie zagrozić wiceliderowi tabeli.

Olimpia przyspieszyła i szybko zamknęła sprawę

Po zmianie stron obraz gry wyraźnie się zmienił. Olimpia weszła w drugą połowę mocniej, a kluczowy moment przyszedł bardzo szybko. W 40. minucie goście prowadzili już 27:19 i wtedy stało się jasne, że gospodarze mają przed sobą wyjątkowo trudne zadanie. Od tego momentu przyjezdni nie tylko kontrolowali przebieg meczu, ale też konsekwentnie powiększali dystans.

KSZO próbował jeszcze odpowiadać, jednak kolejne zmarnowane stuprocentowe sytuacje odbierały szansę na powrót do gry. Przy takim tempie i takiej skuteczności rywala margines błędu praktycznie nie istniał. Olimpia wykazała się spokojem, doświadczeniem i mocną końcówką, zamykając spotkanie wyraźnym zwycięstwem 37:27.

Dla ostrowieckiego zespołu to bolesny koniec dobrej passy, ale też wyraźny sygnał, jak wysoką poprzeczkę stawia czołówka ligi. W tabeli MKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie utrzymała mocną pozycję wicelidera, a KSZO pozostał na szóstym miejscu. W Ostrowcu Świętokrzyskim po takim meczu pozostaje przede wszystkim niedosyt, bo przez moment można było liczyć na coś więcej.

KSZO Ostrowiec ŚwiętokrzyskiStatystykaMKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie
27Bramki37
16:18I połowa16:18
6Pozycja2
48Punkty58
LWWWWFormaWWWWW