Pół wieku razem w Ostrowcu i wzruszenie, którego nie dało się ukryć

Pół wieku razem w Ostrowcu i wzruszenie, którego nie dało się ukryć

W Ostrowcu Świętokrzyskim sala na chwilę zamieniła się w kronikę pół wieku małżeńskich historii. Na środku stanęły pary, które właśnie odebrały medale za długoletnie pożycie małżeńskie, a wokół nich zebrały się dzieci, wnuki i bliscy. Były kwiaty, gratulacje i występ, który dodał temu spotkaniu ciepła i lekkości. To była uroczystość, w której najwięcej mówiły spojrzenia, gesty i wspomnienia.

  • Pary, które przeszły razem przez pięć dekad
  • Rodzinne święto, w którym najgłośniej wybrzmiewały wspomnienia

Pary, które przeszły razem przez pięć dekad

Podczas jubileuszu złote gody świętowali: Danuta i Marian Brożynowie, Elżbieta i Ryszard Chojnaccy, Elżbieta i Jan Drożdżalowie, Halina i Mirosław Jeżewscy, Grażyna i Zbigniew Młynarczykowie, Zofia i Zdzisław Prelewscy, Alina i Marian Rudkowscy, Erika i Zygmunt Siemieniuchowie, Danuta i Ryszard Skoccy oraz Irena i Marek Wachulowie.

Medale za długoletnie pożycie małżeńskie, nadawane przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, przekazał jubilatom prezydent Artur Łakomiec. W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na wartość związku budowanego przez lata na wzajemnym szacunku, miłości i codziennej trosce o drugą osobę. Ciepłe słowa do świętujących skierowały także kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Beata Duda oraz jej zastępczyni Sylwia Janik. Do uroczystych gratulacji dołączyły kwiaty i listy, które dopełniły oficjalną część spotkania.

Rodzinne święto, w którym najgłośniej wybrzmiewały wspomnienia

Tego dnia najważniejsze okazało się jednak nie samo odznaczenie, ale ludzie, którzy przyszli obok jubilatów stanąć w tym wyjątkowym momencie. Dzieci, wnuki i przyjaciele wypełnili salę atmosferą bliskości, jakiej nie da się zaplanować w scenariuszu uroczystości. Złote gody stały się dla nich czymś więcej niż jubileuszem – były żywym dowodem na to, że wspólne lata potrafią zbudować prawdziwą rodziną historię.

O oprawę artystyczną zadbali podopieczni Ewy Goworowskiej z formacji „Kotki Dwa” oraz grupy „Pandorki”. Dzięki nim spotkanie nabrało bardziej osobistego rytmu, a oficjalne momenty przeplatały się z uśmiechami i wzruszeniem. Właśnie ta mieszanka sprawiła, że uroczystość w Ostrowcu Świętokrzyskim zapadła w pamięć nie jako protokolarne wydarzenie, ale jako święto wytrwałości, przywiązania i rodzinnej pamięci.

na podstawie: Urząd Miasta.